Reklama

„Wiedźmin”: Fatalna adaptacja, przeciętne fantasy

Im mniej myśli się o pierwowzorze i im bardziej podchodzi się do „Wiedźmina” jak do niezależnego, przeciętnego fantasy, tym bardziej bezbolesny okaże się seans.
„Wiedźmin”, sezon 4, dystr. Netflix

„Wiedźmin”, sezon 4, dystr. Netflix

Foto: Netflix

Kilka lat temu fani prozy Andrzeja Sapkowskiego boleśnie utwierdzili się w przekonaniu, że netfliksowa ekranizacja (bo o adaptacji mowy być nie może) „Wiedźmina” przyniesie im więcej rozczarowań niż zachwytów. Tym, którzy książek nie czytali – przede wszystkim widzom spoza Polski – łatwiej było wprawdzie serial polubić, bo nie mieli porównania. Ostatecznie jednak produkcja z sezonu na sezon zaliczała spadek oglądalności i spotykała się z coraz większą krytyką na całym świecie.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama