Reklama

Łotrzyk na nasze czasy

Bez Grimmelshausena nie byłoby, być może, „Kandyda” Woltera, „Przygód dobrego wojaka Szwejka” Haška, „Matki Courage” Brechta, „Blaszanego bębenka” Grassa, nie byłoby antybohaterów nowoczesnej literatury.
Łotrzyk na nasze czasy

Foto: AdobeStock

Czy nie jesteśmy jak George Smiley? Bohater powieści Johna le Carré „Szpieg” postanawia sprzedać swoje „wczesne wydanie Grimmelshausena, skromny skarb z czasów Oxfordu”, gdy niewierna żona wypłaca pieniądze z jego konta. Zanim mu się to udaje, spotyka starego znajomego, który mówi mu o aferze na szczytach brytyjskiego wywiadu. Wkrótce Smiley zacznie tropić „kreta” KGB. Nic dziwnego, że „przypomniał sobie o wiele za późno, że zostawił Grimmelshausena w klubie”.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Megadeth”: Pożegnanie z gitarą
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Plus Minus
„Monolok”: W poszukiwaniu opowieści
Plus Minus
„Karakum”: Wielbłąd dla początkujących
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Plus Minus
„Troll 2”: Tak się robi soft power!
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama