Reklama

Tomasz P. Terlikowski: Główny temat debat prezydenckich powinien być zupełnie inny

Polska potrzebuje poważnej debaty. I nawet jeśli z rzeczywistością geopolityczną niewiele można zrobić, to warto przynajmniej o niej rozmawiać.
Tomasz P. Terlikowski: Główny temat debat prezydenckich powinien być zupełnie inny

Foto: PAP/Adam Kumorowicz

Reklama
Reklama
Reklama

Oglądałem kolejne debaty prezydenckie, i nie ukrywając, mam poczucie głęboko straconego czasu. Owszem były momenty symboliczne, gdy Magdalena Biejat przejmowała tęczową flagę od Rafała Trzaskowskiego, który ją schował. Nie brakowało także chwil zabawnych, gdy Krzysztof Stanowski czytał z pasją fragmenty książki „Rafał” Trzaskowskiego albo kiedy Marek Jakubiak w odpowiedzi na propozycję budowy lotniskowca złożoną przez Artura Bartoszewicza i zamienioną w żart przez Stanowskiego, który wylicytował siedem lotniskowców, rzucił, że on chce czterech, ale oceanicznych. Trolling na najwyższym poziomie uprawiała w ich trakcie również Joanna Senyszyn, Szymon Hołownia pokazywał, że zna się na telewizyjnym show, a trzej główni kandydaci uświadomili, że akurat w medialną grę są słabi. Trzaskowski był zmęczony i niemrawy, Karol Nawrocki drewniany, a Sławomir Mentzen, choć próbował nawiązywać do rzymskiej retoryki, wyszedł raczej na wyuczoną katarynkę.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama