4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 23.01.2026 01:26 Publikacja: 21.02.2025 10:10
Foto: REUTERS/Nathan Howard
Z pasją przeczytałem książkę J.D. Vance’a, który właśnie zadebiutował w roli amerykańskiego wiceprezydenta na europejskich salonach, a konkretnie w Monachium, podczas Konferencji Bezpieczeństwa. Wystąpił na niej jako główny przedstawiciel administracji Donalda Trumpa, a właściwie w jego zastępstwie. Dlaczego nie pojawił się w stolicy Bawarii sam Trump? To trochę dziwne, bo gdzie lepiej błyszczeć, gdzie lepiej rezonować niż pomiędzy dziesiątkami liderów świata, których gromadzi konferencja. I czas wyjątkowy – amerykański prezydent nie tylko zapowiedział, ale też realnie zainicjował negocjacje pokojowe z Putinem z intencją zakończenia wojny. Jedną z przyczyn może być to, że do Trumpa dotarło, iż pokój nie jest ani tak łatwy, ani nie wydarzy się tak szybko, jak to sobie wymyślił. Gdyby więc miał to być moment triumfu, Trump z pewnością chciałby go przeżyć w Monachium; jeśli zaś upokorzenie, to lepiej grać światowego bossa z Waszyngtonu i na niepewne pole wysłać politycznego nuworysza, jakim jest J.D. Vance.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Prawie 40 lat zmowy milczenia w sprawie wykorzystywania seksualnego małoletniej przez księdza. Różne sygnały świ...
„Źródło czerni” trzyma w napięciu, czasami możemy mieć wrażenie, że fabuła niepotrzebnie się przedłuża, ale na s...
„Cartaventura: Lhasa” to okazja, by poznać losy Alexandry David-Néel.
To Kelly? Czy Clooney? A może tylko naczynie, w którym mieści się idea bożyszcza tłumów?
W opowieści Courcola kryje się refleksja na temat siły rodzinnych związków i prawdziwej przyjaźni.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas