Reklama

Michał Szułdrzyński: Przed inauguracją Trumpa: świat jako miejsce, gdzie wszyscy zwariowali

Wielu entuzjastów Donalda Trumpa jest w stanie poświęcić nawet swój dom, Polskę, aby pogrzebać liberalny ład.
Michał Szułdrzyński: Przed inauguracją Trumpa: świat jako miejsce, gdzie wszyscy zwariowali

Foto: REUTERS/Jorge Silva/File Photo

Radykalna prawica wyje z zachwytu, gdy Donald Trump łamie kolejne tabu. – Powinniśmy zagarnąć Grenlandię i Kanadę. A i jeszcze Kanał Panamski – mówi prezydent elekt, nie chcąc obiecać, że nie użyje do tego siły militarnej. Reakcją z prawej strony jest zachwyt i na poły serio rozważania, że przecież Grenlandia jest kluczowa dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych, więc się trudno się dziwić Trumpowi.

A to, że niezmienianie granic państw przy użyciu siły jest podstawową zasadą liberalnego ładu międzynarodowego, który obowiązuje po zakończeniu zimnej wojny, dla wielu entuzjastów Trumpa nie jest problemem. Przecież ten liberalny ład trzeba złożyć do grobu. A że ktoś kiedyś przyjdzie przesunąć granicę ziemi, na której stoi twój dom, ten, w którym mieszkasz, Polskę, już naszym entuzjastom alt-prawicy nie przeszkadza.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama