W 1789 roku lepiej niż wcześniej żyło się znacznej części mieszkańców Francji, wcale nie tylko napełniającym sobie kieszenie arystokratom i ich burżuazyjnym naśladowcom. Owszem, w niektórych przypadkach poprawa następowała powoli, ponieważ biedota ciągle jeszcze mocno odczuwała ciężar opodatkowania. Ogólnie jednak panowało przekonanie, że lumière postępu i dobrobytu zaświeci niebawem dla większości klas społecznych, jeśli nawet nie dziś, to już lada dzień – i że wcale nie trzeba do tego rewolucyjnego wstrząsu.