Wielkie wytwórnie i platformy streamingowe działają dzisiaj jak fabryki, taśmowo zalewając nas kolejnymi produkcjami. Filmy stały się przez to szybkimi przekąskami. Najczęściej mają nam do zaoferowania tylko puste kalorie – nie wywołują dyskusji ani nie wzbudzają głębszych emocji, nadają się tylko do bezmyślnej konsumpcji, zapewniając doraźną rozrywkę. Ze zmęczenia takim podejściem wyrosła firma Reset, która od roku wprowadza na nasze ekrany tytuły może i starsze, ale odważne, niejednoznaczne i oryginalne. „Pod skórą” idealnie wpisuje się w te wymagania.