4 zł tygodniowo przez rok!
Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!
Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.
Kliknij i poznaj szczegóły.
Doświadczenia Donalda Tuska (w środku) nie wskazywały na niego jako na twardego twórcę partyjnej maszynerii. Stworzenie PO ogłaszał wraz z dwoma innymi politykami: jeszcze bardziej liberalnym Andrzejem Olechowskim (z lewej) i uważającym się za konserwatystę Maciejem Płażyńskim (z prawej). To byli ci sławni trzej tenorzy
Kiedy politycy dochodzą do wniosku, jak rodzeństwo z serialu „Sukcesja”, że trzeba odebrać firmę pod nazwą „partia” z rąk ich politycznego ojca? Albo co musi się stać, żeby sam przywódca doszedł do wniosku, że czas odejść?
Jesienią 1992 roku Komisja Konstytucyjna Zgromadzenia Narodowego pierwszej kadencji miała wybrać swojego przewodniczącego. Była dwójka kandydatów: przewodniczący Unii Demokratycznej Tadeusz Mazowiecki i senator ze Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego (ZChN) Walerian Piotrowski. Przeszedł Piotrowski wybrany m.in. głosem posła Aleksandra Halla. Grzeczny, poprawny politycznie Hall został przedstawiony przez „Gazetę Wyborczą” jako archetyp „ojcobójcy”. Bo terminował przy boku premiera Mazowieckiego jako minister. W trakcie tego głosowania Hall nie był już politykiem Unii. Jednak zdaniem gazety winien był Mazowieckiemu dożywotnią wierność.
Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!
Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.
Kliknij i poznaj szczegóły.