Reklama

Michał Szułdrzyński: Dlaczego Kijów nie może upaść

Czy to Polacy autentycznie przestali odczuwać solidarność z Ukrainą, czy też może te tendencje intensywnie podsyca w polskim internecie Moskwa? Nie wiadomo, co gorsze.
Kijów

Kijów

Foto: AFP

Rzecz, którą usłyszałem w Kijowie, a która zrobiła na mnie największe wrażenie, to była odpowiedź na pytanie, ile dziś Ukraińców żyje na terenach kontrolowanych przez rząd w Kijowie. Pesymistyczne szacunki mówią o 25 mln osób, inne o 28 mln, a według oficjalnych danych ONZ to ok. 35 mln. Prawdziwą liczbę trudno jest oszacować, bo część kraju znajduje się pod rosyjską okupacją (niemal jedna piąta powierzchni sprzed 2014 r., a więc sprzed nielegalnego zajęcia Krymu), wiele osób wyjechało też po 24 lutego 2022 r. Liczbę uchodźców, którzy przebywają poza granicami kraju, szacuje się na ponad 6 mln. Uchodźców wewnętrznych jest nawet 8 mln. Jeśli przypomnimy sobie, że w 1991 r. liczbę mieszkańców Ukrainy szacowano nawet na 52 mln, to możemy sobie w pełni zdać sprawę, z jaką katastrofą mamy do czynienia.

RP.PL i The New York Times

Kup roczną subskrypcję RP.PL i ciesz się dostępem do The New York Times!

Zyskujesz:

- Roczny dostęp do The New York Times, w tym do: News, Games, Cooking, Audio, Wirecutter i The Athletic.

- RP.PL — rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i świata z dodatkową weekendową porcją błyskotliwych tekstów magazynu PLUS MINUS.

Reklama
Plus Minus
Piotr Skwieciński: Spektakularny renesans terminu „mentalność satelicka”
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Plus Minus
Kataryna: Przy tej postawie PiS wobec UE można dojść tylko w miejsce bez odwrotu
Plus Minus
Jerzy Haszczyński: Polska w G20 to awans do elity czy chwilowy kaprys Trumpa
Plus Minus
Michał Szułdrzyński: Trump mówi to, czego nie chcieliśmy przyjąć do wiadomości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama