Worganizacjach charytatywnych często chodzi o to, by odkupić tego, kto daje, a powinno chodzić o wyzwolenie tego, kto otrzymuje. Dajemy zbyt wiele po to, by poczuć się dobrze. Nie robimy wystarczająco, żeby upewnić się, że kiedy dajemy, uwalniamy ludzi od ich problemów” – mówi założyciel organizacji, której siedmiu wolontariuszy zostało zabitych przez izraelską armię. Nie tylko karmili Palestyńczyków, ale budowali też mosty między narodami, co od początku jest fundamentem działania World Central Kitchen.