Reklama

„The Kitchen” na Netflixie, czyli jak nie opowiadać o kryzysie mieszkaniowym

Nowe kino i seriale próbują uchwycić temat gentryfikacji oraz powszechnego kryzysu mieszkalnictwa. Efekty są różne. Czasami dramatycznie nieudane, jak pokazuje „The Kitchen” na Netflixie.
Londyn przyszłości w filmie „The Kitchen” zagrał m.in. Paryż ze swoją brutalistyczną architekturą w

Londyn przyszłości w filmie „The Kitchen” zagrał m.in. Paryż ze swoją brutalistyczną architekturą w dzielnicy La Défense. Powyżej kadr z filmu, a w tle monumentalne osiedle Les Damiers wybudowane w latach 70.

Foto: Netflix

Zaczyna się jak kino więzienne. Mężczyzna zagląda przez wizjer w metalowych drzwiach. Czysto? Czysto. Wychodzi na korytarz, przestrzeń z surowego betonu zastawioną jakimiś gratami. Z tym że jak na więźnia ma nietypowe ubranie – szlafrok, klapki – i trzyma w dłoni ręcznik. Gdzie my właściwie jesteśmy?

Po chwili nieco się wyjaśnia, gdy w radiowęźle rozbrzmiewa głos spikera: „Dzień dobry, tu wasz Lord Kuchmistrz. Jest siódma rano i nadaję dla was na żywo prosto z Kuchni. Złe wieści, zrobili to! Nie ma wody w skrzydle zachodnim. Wciąż dostępna we wschodnim, ale używajcie, jeśli tylko bardzo potrzebujecie”.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama