Reklama

Bogusław Chrabota: PiS uwierzył, że tych wyborów przegrać się nie da

Gdzie tak naprawdę zaczął się problem partii prezesa Kaczyńskiego?
Bogusław Chrabota: PiS uwierzył, że tych wyborów przegrać się nie da

Foto: Fotorzepa/ Robert Gardziński

Reklama
Reklama
Reklama

Wiem, że są ważniejsze sprawy na świecie, ale pewnie nie jestem jedynym, kto wciąż się zastanawia, jakim cudem partia prezesa Kaczyńskiego nie zagwarantowała sobie trzeciej kadencji u władzy. Teoretycznie, a precyzyjniej – technicznie, mieli wszystkie atuty, by zostać w swoich gabinetach. Przez kolejnych osiem lat rządzenia wychowali najbardziej lojalny elektorat w historii polskiej polityki. Mieli pełne wsparcie upartyjnionych radia i telewizji. Poparcie Kościoła katolickiego, zarówno wśród większości biskupów, jak i na poziomie księży diecezjalnych. Przejęli kontrolę nad większością instytucji życia publicznego. Brutalnie wykorzystywali wsparcie wojska i policji. Na dodatek sprzyjała im sytuacja międzynarodowa; wojna w Ukrainie pomagała uzyskać „efekt flagi”. A szermowanie ksenofobią idealnie zgrało się w czasie z realnym kryzysem migracyjnym w wielu krajach europejskich.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama