4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 05.02.2026 00:08 Publikacja: 05.05.2023 17:00
Foto: AFP
Mam problem z papieską pielgrzymką na Węgry. Nie kwestionuję wagi niektórych padających w jej trakcie słów, nie zamierzam spierać się z wezwaniem do okazywania troski uchodźcom czy z przypomnieniem, że istotne jest, by nie wytracić energii pomocy dla nich. „Myślę również, i chcę to powiedzieć, o kobietach, które przybywają do naszych krajów: Włoch, Hiszpanii, Polski, Węgier, tak wiele kobiet, które przyjeżdżają z dziećmi, a ich mężowie nie żyją lub walczą na wojnie. To prawda, że jest entuzjazm i w tej chwili udziela się im pomocy; ale nie możemy stracić tego entuzjazmu, bo kiedy entuzjazm opadnie, te kobiety zostaną bez ochrony, w niebezpieczeństwie wpadnięcia w ręce sępów, które zawsze krążą, szukając... Uważajmy, aby nie stracić tego skupienia na pomocy, którą okazujemy uchodźcom” – mówił papież podczas konferencji prasowej w drodze powrotnej z Węgier. I to są ważne słowa. Tak jak ważna jest deklaracja, że Stolica Apostolska będzie pracować nad powrotem do ojczyzny dzieci ukraińskich wywiezionych do Rosji i tam przekazanych rosyjskim rodzinom.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W „Limpopo” każdy z graczy zostaje groźnym zielonym gadem…
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas