Reklama

Za dużo nowości

Rozczarowała mnie ostatnia płyta Björk i tęsknię za Davidem Bowiem.
Za dużo nowości

Foto: materiały prasowe

Nie nadążam za nowościami, ukazuje się ich zbyt dużo, co zresztą uważam za spory problem. Książki żyją przez chwilę, a potem znikają. Moje najważniejsze lektury z ostatnich miesięcy to tytuły zagraniczne. Polecam „Żywe morze snów na jawie” Richarda Flanagana (tłum. Maciej Świerkocki). Australijski pisarz komentuje pożary lasów z 2020 r., tworząc jednocześnie fikcję, od której nie sposób się oderwać. Bohaterowie usiłują wypierać prawdę o umierającej planecie, wykazując jednocześnie upór w przedłużaniu życia ciężko chorej matki. Ten paradoks wskazuje na obecną w zachodnim myśleniu i działaniu głęboką sprzeczność – brak akceptacji dla ludzkiej śmiertelności łączy się z bezwzględnym niszczeniem warunków życia, także ludzkiego, na Ziemi.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama