Reklama
Rozwiń
Reklama

Konrad Szymański – posłaniec złych nowin

Padają kolejne zapowiedzi odcięcia Polski od unijnych pieniędzy. Konfrontacja polskiej prawicy z Brukselą jest do pewnego stopnia nieuchronna. Tym bardziej przydaliby się jej ludzie z chłodną głową, tacy jak Konrad Szymański.
Konrad Szymański nie został odwołany. Sam poprosił Morawieckiego o dymisję. Sugerował ją od dłuższeg

Konrad Szymański nie został odwołany. Sam poprosił Morawieckiego o dymisję. Sugerował ją od dłuższego czasu, źle znosił podjazdowe wojny, jakie toczyli z nim politycy Solidarnej Polski

Foto: Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska/Forum

Konferencja prasowa w Otwocku na temat dystrybucji węgla do polskich domów. Premier Mateusz Morawiecki występuje z wicepremierem Jackiem Sasinem u boku. Obaj demonstrują zadowolenie z dogadania się z samorządami w sprawie węglowych dostaw. Ale przy okazji okadzają się nawzajem – ponad zwyczajową miarę. A przecież dopiero co Sasin dyskutował w partyjnych gremiach o dymisji Morawieckiego.

To oczywiste, że to Jarosław Kaczyński kazał im demonstrować przyjaźń. Pozostawił Morawieckiego na urzędzie premiera, ale zdaniem komentatorów tylko jako ewentualnego kozła ofiarnego przed wyborami w przyszłym roku. Premier ma ciągnąć wózek w najtrudniejszym okresie – zimą. Pozostał za wysoką cenę. Zaczęło się odzieranie go ze współpracowników.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama