Reklama

Czy rosyjskie matki obalą reżim Putina?

Tysiące zabitych na froncie i mobilizacja poborowych przypomniały Rosjanom o istnieniu Komitetu Matek Żołnierzy. Teraz masowo zwracają się do niego z prośbą o pomoc w odnalezieniu synów i mężów, a nawet wyciągnięciu ich z wojska.

Publikacja: 21.10.2022 10:00

Czy istnieje chociaż cień szansy, że rosyjskie matki będą w stanie się przebudzić i raz jeszcze stać

Czy istnieje chociaż cień szansy, że rosyjskie matki będą w stanie się przebudzić i raz jeszcze stać się symbolem determinacji i walki o prawa swoich synów? – Tylko masowy napływ cynkowych trumien z frontu może zmienić sytuację – mówi „Plusowi Minusowi” rosyjski politolog. Te już od dawna się pojawiają. Jak w Kara-Balcie, niedaleko Biszkeku, gdzie 27 marca pochowano z honorami Rustama Zarifulina, który zginął na ukraińskim froncie

Foto: Vyacheslav OSELEDKO/AFP

Na fotografii widać grupę kobiet w ciepłych kurtkach i futrzanych czapkach, stojących na jednej z moskiewskich ulic. Smutne, zmęczone twarze spoglądają w obiektyw. Wszystkie kobiety trzymają w rękach kartki oraz kawałki kartonów, na których odręcznie napisano m.in. „Demobilizacja” czy „Chrońcie naszych synów”. Ktoś przyniósł ze sobą ikonę Matki Boskiej. Między kobietami stoi kilkoro dzieci. Na innych planszach widać apele do ówczesnego prezydenta Borysa Jelcyna i ministra obrony Pawła Graczowa o to, by wykorzystali swoje uprawnienia i ratowali młodych chłopców ginących na wojnie w Czeczenii. Zdjęcie pochodzi z innej epoki, gdy Kreml jeszcze słuchał i obawiał się głosu rodzin poborowych, a Komitet Matek Żołnierzy Rosji (KSM) był oblegany przez bliskich próbujących wyciągnąć swoich synów, braci i mężów z rzezi na Kaukazie. Z czasów, gdy matki nie bały się protestować i głośno krytykować władz.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Limpopo”: Krokodyla nakarm mi luby
Plus Minus
„Islander: Wygnanie”: Europa po złej stronie
Plus Minus
„Slow Work. Jak pracować mniej i mądrzej”: W rytmie slow
Plus Minus
Gość „Plusa Minusa” poleca. Dr hab. Dagmara Woźniakowska: Lubię wyraźne zakończenia
Plus Minus
„The Ballad of Wallis Island”: Wyspa smutków i radości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama