Czujemy się prawie jak w domu, tylko pogoda przyjemniejsza. U nas już chłodna jesień, a tutaj można jeszcze cieszyć się latem – mówi Ksiusza, 40-letnia Rosjanka z Petersburga, którą spotykam w niedużym parku obok największej prawosławnej świątyni w Sofii. Kobieta wraz z dziesiecioletnim synem przyleciała do Bułgarii przez Stambuł. Dwudniowa wizyta w bułgarskiej stolicy jest kolejnym przystankiem w drodze do jej mieszkania w Słonecznym Brzegu nad Morzem Czarnym, gdzie planuje spędzić jesień.