Reklama
Rozwiń
Reklama

Irena Lasota: Rosjanie w liczbach

Zdarza się, że to, o czym piszę w felietonach, jest całkiem poważne, choć brzmi jak satyra.
Irena Lasota: Rosjanie w liczbach

Foto: Pixabay

Sam tytuł „Rosjanie w liczbach” mógłby być tytułem monologu któregoś z rosyjskich satyryków, którzy zresztą ostatnio zniknęli – bardziej znani wyjechali za granicę, średnio znani zamilkli i zmienili zawód, a najmniej znani wylądowali w więzieniach.

Nie wiem, jak było za cara, ale w Rosji od początku panowania bolszewików ponad sto lat temu liczby, podobnie jak inne rzeczy, służą fałszowaniu rzeczywistości. I to w dużych rozmiarach. Wprawdzie spisy ludności odbywają się regularnie co dziesięć lat, ale nikt nie wierzy w ich rezultaty. Największą zagadką statystyczną, fascynującą naukowców po dzień dzisiejszy, jest pytanie: jakie były prawdziwe dane za lata 1935–1945? Ile milionów obywateli ZSSR zginęło w wielkich czystkach do 1939 r.? Ile milionów zmarło z głodu, nie tylko zresztą w Ukrainie, ale i na Białorusi, w Kazachstanie i samej Rosji? Ile osób zginęło w czystkach i deportacjach w okresie obowiązywania paktu Ribbentrop-Mołotow w latach 1939–1941? Ile tysięcy albo milionów zginęło po 22 czerwca 1941 r. na skutek polityki Stalina, który nie pozwalał cofać się otoczonym przez Niemców oddziałom i nie podpisał konwencji genewskiej, skazując tym samym jeńców sowieckich na śmierć?

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama