Uczucie utrzymuje w tajemnicy – uważa, że nie jest godzien serca damy ze względu na swój fizyczny wygląd. Do dowodzonego przezeń pułku wstępuje przystojny Christian (Kelvin Harrison Jr.), który natychmiast zwraca na siebie uwagę Roxanne. Młodych dosięga strzała Amora. Rzecz w tym, że chłopak ma trudności w posługiwaniu się językiem i nie potrafi rozmawiać z wymagającą, elokwentną wybranką. Cyrano, pragnąc szczęścia przyjaciółki, postanawia pomóc Christianowi, pisząc za niego miłosne listy do Roxanne.

Czytaj więcej

Zerwane dachy, połamane drzewa. Straż pożarna tylko z nazwy

Joe Wright, reżyser „Dumy i uprzedzenia" (2005) oraz „Anny Kareniny" (2012), sięga po wielokrotnie ekranizowaną sztukę Edmonda Rostanda z 1897 r. (opartą na życiorysie tytułowego XVII-wiecznego poety), a właściwie po jej off-broadwayowską adaptację autorstwa Eriki Schmidt, tworząc dworski romans w starym stylu. Jego musicalowy „Cyrano", zmontowany chwilami jak wideoklip, to utrzymana w ciepłej estetyce opowieść o emocjach i problemach z ich wyrażaniem. Jednocześnie trochę szkoda, że Wright nie zdecydował się na uwspółcześnienie historii – to wszak temat w sam raz na smartfony i awatary w mediach społecznościowych oraz aplikacjach randkowych.

Czytaj więcej

Sanah. Konserwatywne marzenia księżniczki popu

Film jest poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie, czym jest piękno. Długi nos z oryginału zostaje tu zastąpiony niskim wzrostem głównego bohatera. Obdarzony głębokim głosem Dinklage śpiewa tęskne ballady niczym Nick Cave czy Leonard Cohen, a temu charyzmatycznemu występowi towarzyszą pierwszej klasy kostiumy, dekoracje oraz subtelna choreografia sprzężona z doskonałymi ruchami kamery. ©? —rag

„Cyrano de Bergerac", reż. Joe Wright, dystr. Forum Film Poland