4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 07.03.2021 22:28 Publikacja: 07.03.2021 00:01
Piotr Wawrzyk (z prawej) po wyborze w Sejmie na RPO. Z lewej z gratulacjami minister edukacji Przemysław Czarnek
Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Ale jaki przypis dać do Romaszewskich? Napisać, że instytucja, to ludzie pomyślą, że faktycznie, coś jak Biblioteka Ossolińskich albo pałac Raczyńskich. A przecież to faktycznie była instytucja, nie tylko w czasie KOR-u, który właśnie dzięki Zofii Romaszewskiej nie stał się wyłącznie polityczną manifestacją, ale realnie pomagał robotnikom z Radomia czy Ursusa, naprawdę zbierał dla nich pieniądze, zapewniał obrońców. Działo się tak za sprawą harcerzy i jednej drobnej kobiety. To pani Zofia po pierwszym spotkaniu KOR-u najpierw kazała sobie wszystko ze szczegółami opowiedzieć, potem nakrzyczała na męża i uznała, że w ten sposób to oni nigdy niczego nie załatwią i trzeba się wziąć do roboty. Założyła więc zeszyt, zebrała do kupy wolontariuszy i rozsyłała ich po ludziach. Prowadziła to wszystko z żelazną konsekwencją, żelazną ręką, jak to ona. Wszystko działało jak w zegarku.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W „Limpopo” każdy z graczy zostaje groźnym zielonym gadem…
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas