4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 29.07.2021 16:33 Publikacja: 30.07.2021 18:00
Foto: AFP
Popularność „Archipelagu GUŁag" brała się między innymi z faktu, że Sołżenicyn łączył analizę zasięgu i geograficznego rozmiaru terroru bolszewickiego z opisami poszczególnych, bardzo detalicznie ujętych przypadków. „Jeden dzień z życia Iwana Denisowicza", który wstrząsnął światem i wedle niektórych był początkiem końca Imperium Sowieckiego, jest wydanym w 1962 roku opowiadaniem Sołżenicyna o okrucieństwie i pracy przymusowej niewinnie (oczywiście) skazanych więźniów GUŁagu. Krytycy i czytelnicy chwalili chłodny, konkretny styl autora, ale na niektórych jeszcze większe wrażenie zrobiła uwaga Szałamowa, że opowiadanie nie jest realistyczne, bo po obozie pęta się kot, a przecież ostatniego kota zjedzono w gułagu zimą 1938 roku... Tej samej zresztą zimy zmarł z głodu w gułagu poeta Osip Mandelsztam, a jego śmierć opisał Szałamow w opowiadaniu „Sherry brandy".
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W „Limpopo” każdy z graczy zostaje groźnym zielonym gadem…
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas