Tyle się mówi o nepotyzmie władzy, a tu w opozycji nie lepiej. Nawet Renata Grochal z „Newsweeka" oburzyła się, że partner Roberta Biedronia został numerem 1 na dolnośląskiej liście Wiosny. Nas to absolutnie nie oburza. Też uważamy, że nasze partnerki są najpiękniejsze na świecie. I wystawilibyśmy je nawet w wyborach Miss World.
Swoją drogą Krzysztof Śmiszek nie jest jedynym przypadkiem nepotyzmu w Wiośnie, bo podobna jest historia z Sylwią Spurek, do niedawna zastępczynią absolutnie apolitycznego rzecznika praw obywatelskich. Ale to z pana Śmiszka są niezłe śmichy-chichy. Nie że ładny, tylko że mądry. Proponuje na przykład, żeby za homofobię wsadzać do więzienia. A w więzieniach już im pokażą, jak się leczy homofobię.