Reklama

Wirusy kochają tłumy. Prof. Korzeniewski: Szczepienie „last minute” to kuriozum

Epidemia Eboli ma niebezpieczną dynamikę i wpływa nawet na piłkarski mundial. Pierwszy przypadek zakażenia odnotowano już we Francji. Wybierającym się z Polski w zagraniczne podróże lekarze podpowiadają, jak zminimalizować zagrożenie dla zdrowia.
Niepokoi szybki wzrost liczby zakażeń wirusem Ebola w Afryce Środkowej. Na zdjęciu pracownicy służb

Niepokoi szybki wzrost liczby zakażeń wirusem Ebola w Afryce Środkowej. Na zdjęciu pracownicy służb sanitarnych wynoszą ciała ofiary epidemii w mieście Bunia w Demokratycznej Republice Konga, 13 czerwca 2026 r.

Foto: Anadolu via AFP

Mam wrażenie, że wraca pandemia – usłyszałem niedawno od pewnej mieszkanki Warszawy. Była to jej reakcja na kolejny artykuł na temat ogniska hantawirusa, które pojawiło się na pokładzie holenderskiego wycieczkowca MV Hondius. – Statek, kwarantanna, nowy wirus, jakby wrócił 2020 rok – mówiła.

Zainteresowanie akurat tą sprawą w naszym kraju rosło pewnie tym bardziej, że kapitanem statku był Polak, Jan Dobrogowski. Media zalały informacje o nadzorze nad osobami, które miały kontakt z pasażerami wycieczkowca, i wypowiedzi ekspertów. Ci uspokajali, że hantawirus jest dziesięć razy mniej zakaźny niż SARS-CoV-2, ale histeria swobodnie rozlewała się po mediach społecznościowych. O wybuchu kolejnej pandemii spekulowano szczególnie na TikToku. Instytut Monitorowania Mediów zauważył, że platforma odpowiadała za niemal 70 proc. interakcji użytkowników. Uwagę opinii publicznej szybko przyciągnęło też inne zagrożenie – kolejna epidemia wirusa Ebola w środkowej Afryce.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama