4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 13.05.2021 22:57 Publikacja: 14.05.2021 18:00
Foto: PAP/Paweł Supernak
W sztuce każdy ma swoich mistrzów, których podpatruje, i swoje sentymenty, do których wraca. Szczególnie bliskie są mi piosenki z Krainy Łagodności, z mojego źródła. I wykonawcy z tego kręgu, czyli Wolna Grupa Bukowina, Elżbieta Adamiak, Andrzej Poniedzielski i mój zespół Nasza Basia Kochana z Jurkiem Filarem. Często wracam do tej muzyki, słuchając jej, ale również śpiewając. Mam też pewne swoje odkrycia, np. w postaci wspaniałych włoskich muzyków, tak zwanych cantoautore, takich jak Fabrizio De André, Paolo Conte czy Lucio Dalla. Pisali muzykę i teksty oraz wyrażali w swoich utworach włoską duszę. Podobnie przedstawiciele muzyki francuskiej, których często słucham: Serge Gainsbourg, Léo Ferré i Georges Brassens. To właśnie są rejony muzyki, w których lubię bywać. Do tego dochodzą fascynacje amerykańską muzyką. Mamy zwyczaj z żoną po powrocie z każdej podróży przy pierwszej kolacji słuchać tej samej płyty Cheta Bakera, największego białego trębacza. Dzisiaj świat piosenki jest nieco za mną, przeniosłem się w świat poezji i prozy, zwłaszcza opowiadań. Moim odkryciem sprzed lat w tej dziedzinie jest Sándor Márai. Przeczytałem chyba jego wszystkie dzieła i pozostaję w ciągłym zachwycie. Ostatnio dostałem w prezencie książkę „Christiana i Goethe" autorstwa Sigrid Damm. Opowiada ona o kochance, partnerce i w końcu żonie Johanna Wolfganga Goethego Christiane Vulpius. Pochłonąłem ją w jedną noc. Niesamowicie przybliża tamte czasy i postacie, a sam Goethe fascynuje mnie od wielu lat. Zawsze chciałem poznać go nie tylko jako artystę, ale także jako człowieka. Miał wiele zainteresowań, badał minerały, był przyrodnikiem, a nawet stworzył teorię światła, która swojego czasu była poważnie traktowana. Odegrał ogromną rolę w swej epoce.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W „Limpopo” każdy z graczy zostaje groźnym zielonym gadem…
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas