Reklama

Uzależniony od Włoch

Autor tekstów piosenek, poeta i prozaik Jacek Cygan poleca w "Plusie Minusie".

Publikacja: 14.05.2021 18:00

Uzależniony od Włoch

Foto: PAP/Paweł Supernak

W sztuce każdy ma swoich mistrzów, których podpatruje, i swoje sentymenty, do których wraca. Szczególnie bliskie są mi piosenki z Krainy Łagodności, z mojego źródła. I wykonawcy z tego kręgu, czyli Wolna Grupa Bukowina, Elżbieta Adamiak, Andrzej Poniedzielski i mój zespół Nasza Basia Kochana z Jurkiem Filarem. Często wracam do tej muzyki, słuchając jej, ale również śpiewając. Mam też pewne swoje odkrycia, np. w postaci wspaniałych włoskich muzyków, tak zwanych cantoautore, takich jak Fabrizio De André, Paolo Conte czy Lucio Dalla. Pisali muzykę i teksty oraz wyrażali w swoich utworach włoską duszę. Podobnie przedstawiciele muzyki francuskiej, których często słucham: Serge Gainsbourg, Léo Ferré i Georges Brassens. To właśnie są rejony muzyki, w których lubię bywać. Do tego dochodzą fascynacje amerykańską muzyką. Mamy zwyczaj z żoną po powrocie z każdej podróży przy pierwszej kolacji słuchać tej samej płyty Cheta Bakera, największego białego trębacza. Dzisiaj świat piosenki jest nieco za mną, przeniosłem się w świat poezji i prozy, zwłaszcza opowiadań. Moim odkryciem sprzed lat w tej dziedzinie jest Sándor Márai. Przeczytałem chyba jego wszystkie dzieła i pozostaję w ciągłym zachwycie. Ostatnio dostałem w prezencie książkę „Christiana i Goethe" autorstwa Sigrid Damm. Opowiada ona o kochance, partnerce i w końcu żonie Johanna Wolfganga Goethego Christiane Vulpius. Pochłonąłem ją w jedną noc. Niesamowicie przybliża tamte czasy i postacie, a sam Goethe fascynuje mnie od wielu lat. Zawsze chciałem poznać go nie tylko jako artystę, ale także jako człowieka. Miał wiele zainteresowań, badał minerały, był przyrodnikiem, a nawet stworzył teorię światła, która swojego czasu była poważnie traktowana. Odegrał ogromną rolę w swej epoce.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Limpopo”: Krokodyla nakarm mi luby
Plus Minus
„Islander: Wygnanie”: Europa po złej stronie
Plus Minus
„Slow Work. Jak pracować mniej i mądrzej”: W rytmie slow
Plus Minus
Gość „Plusa Minusa” poleca. Dr hab. Dagmara Woźniakowska: Lubię wyraźne zakończenia
Plus Minus
„The Ballad of Wallis Island”: Wyspa smutków i radości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama