I dlaczego najnowsze spory wokół powstania toczą się dziś głównie na prawicy? Bez odpowiedzi na te pytania niewiele zrozumiemy ze zmian nastrojów dotyczących historii, a obecnych zarówno w ciągu ostatnich 25 lat, jak i minionej dekady.
Gdy w 2004 roku Lech Kaczyński – ówczesny prezydent stolicy – otworzył Muzeum Powstania Warszawskiego, wydawało się, że jest to koniec pewnej batalii historycznej. Że zwycięstwo odniosła opcja uznająca w sierpniowym zrywie źródło wolnej Polski. Warszawa wreszcie godnie oddała hołd tym, którzy przeżyli koszmar walk, powojenne represje i wieloletnie spychanie na margines społeczny w PRL.