Reklama
Rozwiń
Reklama

Ulubiony monastyr Janukowycza - Jerzy Haszczyński o wschodzie Ukrainy

W takich miejscach trudno się uwolnić od pytania, jak Ukraińcy poradzą sobie z oswajaniem wschodu swojego kraju. Swiatohirsk, po rosyjsku Swiatogorsk, 100 km od frontu, po stronie kontrolowanej przez Kijów.
Jerzy Haszczyński

Jerzy Haszczyński

Foto: Fotorzepa/Waldemar Kompała

Piękna odnowiona ławra, a obok niej wielki pomnik bolszewika Artioma.

Skupmy się na ławrze, choć bez bolszewików i ich walki z religią obejść się w tej opowieści nie da. Każda ławra, a na Ukrainie jest ich ledwie kilka, to wyjątkowo ważny dla prawosławnych zespół klasztorny. Ta, po polsku Świętogórska, zwana jest duchową twierdzą Świętej Rusi (tak można przeczytać na jej stronie internetowej). No i należy do Ukraińskiej Cerkwi podległej patriarchatowi moskiewskiemu. To wszystko nie pasuje do wizji niepodległej, suwerennej Ukrainy.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama