4 zł tygodniowo przez rok!
Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!
Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.
Kliknij i poznaj szczegóły.
Przez cztery lata u boku prezydenta Krzysztof Szczerski zajmował się głównie relacjami z USA, a nie Unią – zauważa jeden z polityków PiS. Czy zatem poradzi sobie w unijnej stolicy? Na zdjęciu Andrzej Duda i jego odchodzący do Brukseli minister w procesji ku czci św. Stanisława, Kraków, maj 2018 r.
Krzysztof Szczerski, 46-letni szef gabinetu prezydenta, ma zostać komisarzem europejskim z Polski. Jego nazwiska nie wymieniano w pierwszej kolejności. Mówiono najpierw o wyrazistych postaciach PiS typu Beaty Szydło, potem o takich politykach-ekspertach jak minister przedsiębiorczości Jadwiga Emilewicz czy wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański. On wypłynął w ostatniej chwili. Dlaczego? Z prostej przyczyny.
– To prezydent Andrzej Duda przy każdej okazji prosił Jarosława Kaczyńskiego, aby Szczerskiemu znaleźć ważne stanowisko międzynarodowe. Wracał do tego choćby przy negocjacjach nad podpisaniem ważnych ustaw, kiedy głowa państwa stawała się nam nagle bardziej potrzebna. Prezes nie chce teraz kłopotów z prezydentem, który zwleka z ogłoszeniem terminu wyborów. Postanowił mu więc zrobić prezent – relacjonuje ważny polityk PiS obeznany z tematyką międzynarodową.
Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!
Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.
Kliknij i poznaj szczegóły.