4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 01.08.2019 16:53 Publikacja: 02.08.2019 17:00
Foto: AdobeStock
Dadaszew nie był nowicjuszem. Jedno, dwa zwycięstwa dzieliły go od mistrzowskiego pojedynku w wadze superlekkiej. Myślami był już przy walce o tytuł, chciał ściągnąć z Rosji do Kalifornii, gdzie trenował, żonę Elizawietę i trzyletniego synka. Potrzebował pieniędzy, nie grymasił, gdy przedstawiono mu kolejnego rywala.
Rok młodszy Portorykańczyk Subriel Matias okazał się wymagającym, mocno bijącym przeciwnikiem. Też był niepokonany, wszystkie walki wygrał przez nokaut. Na ringu w Oxon Hill (stan Maryland) dyktował warunki, miał coraz większą przewagę. Trener Rosjanina James „Buddy" McGirt zwlekał jednak z poddaniem swojego zawodnika. Ostatecznie podjął taką decyzję dopiero po zakończeniu 11. rundy i długo go za to przepraszał. – Przyjmowałeś za dużo ciosów, musiałem to zrobić – tłumaczył niewiele z tego rozumiejącemu Dadaszewowi. Statystyki komputerowe to potwierdzają. Rosjanin przyjął 319 ciosów Portorykańczyka.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W „Limpopo” każdy z graczy zostaje groźnym zielonym gadem…
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas