Reklama

Ludowość mieszczucha

Podróżnik i reportażysta Tomasz Michniewicz poleca w Plusie Minusie: Reporterskie podróżowanie po świecie ma to do siebie, że spędza się połowę życia w samolotach i hotelach, więc mam czas na bezruch i rozmyślania, którego większości z nas w dzisiejszym biegu brakuje. A nic tak tych rozmyślań nie napędza, jak dobrze ukierunkowane popchnięcie od strony dzieła kultury.
Ludowość mieszczucha

Foto: materiały prasowe

Takim popchnięciem (czy raczej uderzeniem na szczękę) była dla mnie książka Martina Caparrosa „Głód". Wychowałem się na lekturach Ryszarda Kapuścińskiego, Tiziano Terzaniego i brytyjskiej szkole reportażu, która reportera sprowadzała do bezstronnego obserwatora. A Caparros wali między oczy, pisze wprost, obwinia, wzywa do działania i zajmuje stanowisko. Być może skończyły się już czasy zwykłego opisywania problemów świata, bo opisane zostały już milionkrotnie i nic to realnie nie zmieniło. „Głód" to książka, która przedefiniowała rolę reportera w rzeczywistości XXI wieku.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama