-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów
Stefan Szczepłek
Bo gdzie jest taki sosnowo-świerkowy cudowny las, łabędzie, rezerwat kormoranów latających nad głowami z tym niepowtarzalnym szumem skrzydeł. Gdzie taka rybka jak w Barze u Basi. Gdzie indziej mogę karmić orła bielika? Siedział sobie na środku Zalewu Wiślanego, na latarni, pan tego terytorium. Spłoszony warkotem silnika rybackiej łodzi nieśpiesznie odleciał, zasłaniając skrzydłami niebo aż po Tolkmicko, i wydawało się, że już go nie zobaczymy. – Rzuć mu leszcza – powiedział Marcin. Rzuciłem takiego kilogramowego, cośmy go ledwo wyjęli z żaków. Orzeł wrócił i 10 metrów od łódki porwał go w szpony. Tego się w kurorcie za żadne pieniądze nie kupi.
Mam swoją 16-kilometrową trasę rowerową: wzdłuż zalewu, do stuletniego mostu zwodzonego na Wiśle Królewieckiej w Sztutowie, co to go czterej pancerni zdobywali (a może bronili, co za różnica), potem do plaży, gdzie na deptaku na wydmie przed ścieżką przez las robię sobie przerwę. Siedzę tam przez godzinkę przy Barze Rafa i patrzę na ludzi idących na plażę lub z powrotem, słucham, co i w jaki sposób mówią.
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów