Reklama
Rozwiń
Reklama

Jan Polkowski: Cudowny porządek wszechświata

Słowo „Bóg" w tytule książki, dokumentującej czterdzieści lat twórczości Jana Polkowskiego, może sugerować, że jego poezja jest religijna. To prawda, chociaż nie całkowita. Jest religijna, metafizyczna, ale także egzystencjalna i społeczna, ponadto zaś polityczna.
Jan Polkowski (z lewej) z tłumaczem jego wierszy na język rosyjski i wybitnym znawcą poezji polskiej

Jan Polkowski (z lewej) z tłumaczem jego wierszy na język rosyjski i wybitnym znawcą poezji polskiej Anatolijem Rojtmanem.

Foto: Fotorzepa, Jan Maria Ruszar Jan Maria Ruszar

Potężny tom „Gdy Bóg się waha" zmusza do refleksji nad miejscem Polkowskiego we współczesnej literaturze polskiej; pisarza, jak sądzę, niedocenionego i niedoszacowanego, mimo że pisali o nim w swoim czasie Jan Błoński, Stanisław Barańczak, Tadeusz Nyczek, Jerzy Pilch. Marian Stala czy Leszek Szaruga. Fenomenu Polkowskiego na pewno nie wyczerpuje opinia najwybitniejszego poety stanu wojennego, jaką wyróżniono go kilka dekad temu, a dzisiaj okazuje się mniej komplementem, bardziej zaś przekleństwem. O ile jego twórczość kiedykolwiek mieściła się w tej formule, o tyle dawno ją przerosła w sensie tematycznym, intelektualnym i artystycznym i koniec końców unieważniła pod względem poznawczym.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama