Reklama

Odszkodowanie z polisy uwalnia sprawcę szkody od konieczności płacenia poszkodowanemu

Jeśli szkody wynikłe z wypadku naprawi zakład ubezpieczeń, to wypełnia roszczenia poszkodowanego, który nie może skutecznie pozywać sprawcy
Odszkodowanie z polisy uwalnia sprawcę szkody od konieczności płacenia poszkodowanemu

Foto: Fotorzepa, MW Michał Walczak

To sedno wyroku Sądu Najwyższego z 19 października 2011 r. (sygnatura akt II CSK 86/11)

Ta zasada dotyczy wypadków samochodowych  i np. na polowaniu – jak w tej sprawie. Podczas polowania na bażanty i kaczki jesienią 2006 r. na łowisku Mnich Arkadiusz S. postrzelił kolegę Mirosława R. Ten stracił  oko i  musiał zaprzestać pracy w zawodzie kierowcy. Wina nieostrożnego myśliwego została stwierdzona przed sądem karnym.

Pokrzywdzony pozwał jednak towarzystwo ubezpieczeniowe, w którym myśliwi byli zbiorowo ubezpieczeni od odpowiedzialności. Skorzystał z przewidzianego w art. 822 § 4 kodeksu cywilnego uprawnienia. Poszkodowany zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej  może dochodzić roszczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń, czyli z tzw. actio directa. Ostatecznie doszło do ugody, w której za ok. 80 tys. zł odszkodowania Mirosław R. cofnął pozew i zrzekł się roszczeń dotychczasowych i przyszłych związanych z tym wypadkiem.

Mirosław R. nie poprzestał jednak na tym i  wytoczył kolejny proces o odszkodowanie, tym razem pozywając sprawcę nieszczęścia, czyli Arkadiusza S., domagając się kolejnych kwot. Sąd okręgowy zasądził od niego 56 tys. zł. Sąd apelacyjny zmienił wyrok i powództwo oddalił, wskazując, że ponieważ powód cofnął pozew i zrzekł się w ugodzie roszczenia, to żadne dodatkowe odszkodowanie mu się nie należy. Bronił tego wyroku pełnomocnik zakładu ubezpieczeniowego mec. Jakub Nawracała (w tym procesie występował jako tzw. interwenient, po stronie pozwanego), wskazując, że odpowiedzialność zakładu w pełni pokrywała się z odpowiedzialnością sprawcy. Polisa nie przewidywała żadnych wyłączeń czy ograniczeń, zakład zatem  wynagrodził całą krzywdę powodowi.

Sąd Najwyższy był tego samego zdania co sąd apelacyjny, a w uzasadnieniu wyłożył zasady odpowiedzialności w takich wypadkach (tzw. odpowiedzialność in solidum) i zaspokojenia roszczenia.

Reklama
Reklama

Poszkodowany ma w takim wypadku dwa roszczenia regulowane przez dwa reżimy odpowiedzialności: do sprawcy na podstawie czynu niedozwolonego (deliktu) i od zakładu ubezpieczeń, na postawie kontraktu (polisy) – powiedział sędzia SN Henryk Pietrzkowski. – Może pozwać sprawcę, może zakład, może też pozwać obu, ale należy się od nich jedno świadczenie i spełnienie go przez jednego z odpowiedzialnych zaspokaja pokrzywdzonego. Zatem niecofnięcie pozwu – gdyż ma ono tylko skutki procesowe – i niezrzeczenie się roszczenia – gdyż dotyczy ono tylko pozwanego w danej sprawie (w tym wypadku zakład ubezpieczeń), ale spełnienie świadczenia, co sam powód przyznał w ugodzie, zaspokoiło powoda i zwolniło obu pozwanych z odpowiedzialności.

Wyrok SN jest ostateczny.

Sygnatura akt II CSK 86/11

Zobacz serwis » Prawo dla Ciebie » Ubezpieczenia i odszkodowania

Podatki
Duża zmiana w podatkach: do tej kwoty daniny już nie zapłacisz
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama