Zasadnicza rola przypada w takich sytacjach rządowi, który musi zorganizować niezbędne narzędzia do zwalczania zagrożenia, choćby przyszło niespodziewanie, nie patrząc na porę roku czy choćby kampanię wyborczą. Pieniądze, leki i środki medyczne, dyżurne placówki medyczne i lekarzy. Wreszcie niezbędne procedury prawne i rzetelne informacje, gdyż to są wyzwania w tych dniach.
Przed niespełna rokiem emocje Polaków rozpalał strajk nauczycieli i groźba nieprzeprowadzenia egzaminów maturalnych, złamania wielu karier młodych rodaków. Na szczęście dla nich i życia społecznego przeprowadzenie „awaryjnych" egzaminów stłumiło tę gorączkę, pokazując znaczenie sprawności administracji dla życia publicznego i radzenia sobie w trudnych dla państwa i społeczeństwa sytuacjach.
Czytaj także:
RPO: konstytucyjne wątpliwości do ustawy ws. koronawirusa
Liczba ofiar koronawirusa na świecie przekroczyła 4 tysiące
I tu pora na szerszą refleksję. W trzeciej RP, może w dobrej wierze, a może jako odreagowanie przejść z lat peerelowskiego reżimu, ale pewnie też w interesie tych, którzy zdążyli się dobrze ustawić (kult praw nabytych), na pierwsze miejsce w debacie o organizacji państwa i życia publicznego wysunięto prawo i konstytucję. Wiele miejsca poświęcono temperowaniu władzy wykonawczej, rządu. Rządowi owszem, trzeba patrzeć na ręce, ale nie ma państwa bez rządu z odpowiednimi kompetencjami.
Rządowi udało się w jeden dzień uchwalić ustawę w sprawie szczególnych rozwiązań związanych z koronawirusem, ale już nie zdołano w tym tempie zwołać Senatu, choć jego rola w procesie legislacyjnym jest drugorzędna. Dla porównia w niektórych krajach Europy wydano odpowiednie dekrety, czego nasza konstytucja w ogóle nie przewiduje.
Każdy kolejny kryzys, oby ich było jak najmniej, będzie testem dla tej napisanej wprawdzie 20 lat temu, ale w innej epoce, konstytucji i dla naszego państwa. Testem będą też wyzwania cywilizacyjne i ambicje społeczne. Lepiej byłoby, aby one gererowały usprawnianie państwa i szerzej naszego kraju, bo z kryzysów też wyciągamy wnioski. To jest ta ich lepsza strona. Sprowadza bowiem bujających w obłokach na ziemię.
Ważny jest także zdrowy rozsądek. W „Rzeczpospolitej" otworzyliśmy dostęp do treści dotyczących koronawirusa. Czytaj więcej www.rp.pl/koronawirus