Reklama

Ryszard Grzesiuła: dekretowcy czują się obywatelami drugiej kategorii

Rozmowa | Ryszard Grzesiuła, wiceprezes Stowarzyszenia Dekretowiec

Aktualizacja: 28.07.2016 10:44 Publikacja: 28.07.2016 08:34

Ryszard Grzesiuła: dekretowcy czują się obywatelami drugiej kategorii

Foto: materiały prasowe

Rz: Jak pan ocenia wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie gruntów warszawskich?

Ryszard Grzesiuła: Moim zdaniem taki wyrok to skandal. Trybunał Konstytucyjnym zapomniał o dawnych właścicielach. Odniosłem wrażenie, że orzekał jedynie w interesie władz stolicy i lokatorów.

Co konkretnie nie podoba się panu w tym orzeczeniu?

Nie wiem, czy pani zwróciła na to uwagę. Sędzia sprawozdawca cały czas podkreślała, że obecnie należy respektować decyzje wydawane na podstawie ustawy z 1947 r. o popieraniu budownictwa oraz ustawy z 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania. To są dwa akty prawne, które powstały w najczarniejszym okresie komunizmu. Wówczas władze ludowe masowo zabierały właścicielom nieruchomości, nie przejmując się specjalnie literą prawa.

Ten okres znalazł swoje odzwierciedlenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który orzekł, iż na skutek uwarunkowań politycznych i powszechnego bezprawia nastąpiło w Polsce zawieszenie wymiaru sprawiedliwości i nie można było występować w tym czasie z roszczeniami przeciwko Skarbowi Państwa. W orzecznictwie SN okoliczności te są kwalifikowane jako działanie siły wyższej w rozumieniu art. 121 pkt 4 kodeksu cywilnego, powodującej także zawieszenie biegu przedawnienia roszczenia (II CZP 76/96 oraz II CKN 78/96). Teraz zaś TK uznaje, że należy respektować decyzje ówczesnych władz oparte na tych komunistycznych przepisach.

Reklama
Reklama

Ponadto nowela ustawy o gospodarce nieruchomościami przewiduje długą listę sytuacji, w których władze stolicy mogą odmówić dawnemu właścicielowi nieruchomości i jego następcom ustanowienia użytkowania wieczystego. Nie przewiduje jednak odszkodowania z tego tytułu. Dla mnie jest to naruszenie podstawowej zasady państwa demokratycznego oraz równości obywatela wobec prawa. Po prostu nie mieści mi się to w głowie.

Sędzia sprawozdawca mówiła wyraźnie, że to wina ustawodawcy. Do tej pory nie zrealizował wyroku TK sprzed kilku lat, w którym stwierdził, że art. 215 ustawy o gospodarce nieruchomościami narusza konstytucję, przewiduje bowiem odszkodowanie tylko dla dawnych właścicieli domów jednorodzinnych. Zdaniem TK, gdyby parlament zmienił ten przepis, nie byłoby problemu z odszkodowaniami.

Nie zgadzam się z takim stwierdzeniem. W środę TK oceniał konstytucyjność art. 214a ustawy o gospodarce nieruchomościami, a nie art. 215. Przepis pozwala nie realizować słusznych roszczeń właścicieli bez odszkodowania. I tego TK stara się nie zauważać, kierując się szeroko pojętymi względami ekonomicznymi.

Czy Dekretowiec będzie występował do prezydenta RP, by nie podpisywał tej ustawy?

Tak, oczywiście. Zwrócimy się też do pani premier, by nie publikowała wyroku.

—rozmawiała Renata Krupa-Dąbrowska

Opinie Prawne
Marzena Tabor-Olszewska: Ustawa w „zamrażarce”, a psy nadal na łańcuchach
Opinie Prawne
Karol Ligarski: Rękojmia po upadłości dewelopera bywa iluzją
Opinie Prawne
Katarzyna Batko-Tołuć: Media samorządowe? A miało być inaczej
Opinie Prawne
Piotr Szymaniak: Prawo autorskie w prokuraturze się nie przyjęło
Opinie Prawne
Ewa Szadkowska: Dajcie mi sędziego, a znajdę coś na niego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama