Wybór nowych władz, a także podjęcie istotnych uchwał definiujących funkcjonowanie samorządu określi zawód radcy prawnego na najbliższe lata. I wypada mieć nadzieję, że będą pomyślne – jak poprzednie.
Właściwie ostatnia dekada pokazała, że ta profesja i jej ograny samorządowe wyróżniają się na tle innych zawodów prawniczych dużym zaangażowaniem i innowacyjnością w wielu obszarach.
Jednym z nich jest aktywne uczestnictwo w procesie tworzenia prawa, zarówno tego dotyczącego samych radców, jak i służącego dobru ogólnemu. Dużym osiągnięciem jest m.in. ustawowe zagwarantowanie sobie uprawnień w sprawach karnych i złamanie monopolu adwokatury, czy też kształtowanie ustawy o bezpłatnej pomocy prawnej, która została uchwalona po niemal dwóch dekadach jałowych dyskusji w Sejmie i ministerstwach.
Samorząd radców wyróżnia się również doskonałą organizacją. Myślę tu o nowoczesnych środkach komunikacji między członkami, nowych technologiach wykorzystywanych w różnego rodzaju szkoleniach, czy też edukacji aplikantów.
Oczywiście nie warto popadać w samozadowolenie. Przed samorządem i jego władzami stoi ciągle wiele problemów, z którymi muszą się zmierzyć. Chodzi m.in. o znalezienie pomysłu na młodych prawników wobec wizji bezrobocia na rynku usług prawnych. Ważne jest także, aby przyciągnąć ich do aktywnego uczestnictwa w życiu samorządu.
Coraz potrzebniejsza jest odpowiedź na pytania o dalszą liberalizację reklamy radców prawnych, stopień aktywności marketingowej w internecie, czy też o fuzję z adwokatami.
W tej ostatniej sprawie radcowie jak najszybciej powinni wypowiedzieć się jednym głosem, czy chcą nadal budować swoją odrębną tożsamość, czy też dążyć do połączenia profesji, mając na względzie, że różnice między nimi mocno się zatarły.
O tych sprawach należy dyskutować i wyciągać wnioski.
Życzę powodzenia i zapraszam do specjalnego wydania „Rzeczy o Prawie", która w sporej części poświęcona jest radcom prawnym.