Marek Kozubal: Opozycjoniści PRL jak wiatr przeszłości

Dobrze jest ogrzewać się w blasku bojowników o wolność, ale zająć się ich sprawami trudniej.

Publikacja: 08.03.2023 03:00

Janusz Pałubicki i Zbigniew Bujak

Janusz Pałubicki i Zbigniew Bujak

Foto: PAP/Adam Warżawa

Działacze opozycji demokratycznej z PRL od dwóch lat apelują o wprowadzenie poprawek do ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych. Politycy i urzędnicy robią wszystko, aby nie zająć się ich postulatami. Najpierw tłumaczyli to nawałem pracy związanej z pandemią, potem wojną na Ukrainie. Parlamentarzyści z opozycji winą za obstrukcję obarczają PiS i na tym kończą temat.

Od 2021 r. w Sejmie leży środowiskowy projekt nowelizacji ustawy i oczekuje na podjęcie nad nim prac. Do noweli dołączony został „Apel 258 byłych opozycjonistów i represjonowanych”. Podpisali go m.in. Czesław Bielecki, Adam Borowski, Zbigniew Bujak, Krzysztof Czabański, Zbigniew Janas, Bogdan Lis, Jan Rulewski, Krzysztof Wyszkowski.

Czytaj więcej

Plagi PRL-u

Projekt zakłada m.in. uhonorowanie i upamiętnienie osób z potwierdzonym statusem działacza opozycji lub osoby represjonowanej oraz osób odznaczonych Krzyżem Wolności i Solidarności przez oficjalną publikację list ich nazwisk. W ten sposób autorzy zmian chcą przeciąć sytuacje, gdy ktoś „preparuje legendę” o swojej działalności. A takie przypadki się zdarzają. Z informacji, które otrzymaliśmy z Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, który w drodze decyzji administracyjnej potwierdza taki status, wynika, że w kilku przypadkach szef tej instytucji wydał decyzje o jego odebraniu. Przedstawiciel urzędu poinformował nas, że odnotowany został przypadek zawiadomienia przez urząd organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa dotyczącego osoby, która uzyskała status działacza opozycji. Nie ujawnił, o kogo chodzi.

Ponadto chcą rozszerzenia kręgu uprawnionych do występowania o pośmiertne potwierdzenie statusu działacza lub represjonowanego o organizacje społeczne, samorządy terytorialne i wojewodów. Chcą objęcia ustawą osób, które „na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej w PRL doznały represji tylko dlatego, że były wtedy członkami rodzin działaczy opozycji o obecnie potwierdzonym statusie”. Wnioskodawcy zakładają, że może to być około 400 osób. Dla porównania, teraz status działacza lub represjonowanego ma kilkanaście tysięcy osób. Chcą też podwyższenia świadczenia wyrównawczego do emerytury lub renty dla osób, które zostały relegowane z uczelni lub innej szkoły lub nie mogły kontynuować studiów albo nauki szkolnej z powodu represji.

Inicjatorzy zmian wracają też do casusu działacza opozycji demokratycznej Mirosława Chojeckiego, któremu prezes IPN odmówił potwierdzenia statusu działacza antykomunistycznego, na podstawie zarzutu, że rzekomo podpisał zgodę na współpracę z SB. Co ciekawe, kilka miesięcy temu Chojecki został odznaczony przez prezydenta RP Orderem Orła Białego. Działacze opozycji proponują, aby prezes IPN z urzędu, na nowych zasadach, dokonał ponownie badania dokumentów w celu sprawdzenia spełnienia warunków uzyskania statusu działacza opozycji antykomunistycznej. Bo dzisiaj inaczej traktowani są działacze opozycji, a inaczej np. lustrowani kandydaci do wysokich stanowisk.

Gdy pytaliśmy o projekt członków prezydium Sejmu oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, a także Urząd ds. Kombatantów, w zasadzie byliśmy zbywani. Parlamentarzyści z klubu Koalicji Obywatelskiej przypominali, że złożyli tożsamy z projektem środowiskowym projekt w grudniu 2021 r., jednak do tej pory marszałek Sejmu Elżbieta Witek nie nadała mu numeru druku.

Można zatem odnieść wrażenie, że dzisiaj działacze opozycji demokratycznej traktowani są jak „wiatr przeszłości”.

Urzędnicy najlepiej widzieliby ich na akademiach szkolnych jako kombatantów czasu wojny albo jako tło do zdjęcia w czasie kampanii wyborczej. Tyle że działacze opozycji nie przywykli do takiej roli, w nich ciągle tli się bunt.

Działacze opozycji demokratycznej z PRL od dwóch lat apelują o wprowadzenie poprawek do ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych. Politycy i urzędnicy robią wszystko, aby nie zająć się ich postulatami. Najpierw tłumaczyli to nawałem pracy związanej z pandemią, potem wojną na Ukrainie. Parlamentarzyści z opozycji winą za obstrukcję obarczają PiS i na tym kończą temat.

Od 2021 r. w Sejmie leży środowiskowy projekt nowelizacji ustawy i oczekuje na podjęcie nad nim prac. Do noweli dołączony został „Apel 258 byłych opozycjonistów i represjonowanych”. Podpisali go m.in. Czesław Bielecki, Adam Borowski, Zbigniew Bujak, Krzysztof Czabański, Zbigniew Janas, Bogdan Lis, Jan Rulewski, Krzysztof Wyszkowski.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Opinie polityczno - społeczne
Estera Flieger: Czy świat na pewno rozumie, że kryzys na naszej granicy wywołali Putin i Łukaszenko?
Opinie polityczno - społeczne
Michał Kujawski: Relacje polsko-ukraińskie są znacznie lepsze, niż mogłoby się wydawać
Opinie polityczno - społeczne
Łukasz Warzecha: Po co wojsko na ulicach?
Opinie polityczno - społeczne
Marek Migalski: Powrót Donalda Tuska do Brukseli? Jak czytać niedawną deklarację premiera
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Opinie polityczno - społeczne
Ilja Ponomariow: Zwycięstwo musi być nasze!
Opinie polityczno - społeczne
Paweł Łepkowski: Czy Hunter Biden pogrzebie kampanię prezydencką w USA swojego ojca Joe Bidena?