Reklama

Bogusław Chrabota: Samobójstwo Ławrowa?

Na Kremlu króluje dziś najtępszy bełkot i poza nim nic się nie liczy. Geopolityka zamienia się w chaos.
Bogusław Chrabota: Samobójstwo Ławrowa?

Foto: AFP

Rosjanom powoli puszczają nerwy. W sposób – rzec można – ostateczny. I nie chodzi tu o straszenie Brytyjczyków, że ich kraj może zamienić się w radioaktywną pustynię, co zechciał ostatnio przepowiedzieć rosyjski propagandysta Dimitrij Kisielow. Mam na myśli kogoś o niebo ważniejszego i powszechnie znanego z żelaznych nerwów.

To Siergiej Ławrow, putinowski minister spraw zagranicznych. Od początku tej wojny można było obserwować proces odchodzenia szefa moskiewskiego MSZ od dotychczasowego wizerunku. Zawsze nienagannie ubrany fachowiec i uosobienie profesjonalizmu szybko zaczął grać na emocjach i straszyć Zachód. Nie robił – co prawda – tego w sposób tak prymitywny, jak były prezydent Dimitrij Miedwiediew, jednak dyspozycja Kremla wobec szefa MSZ musiała być oczywista.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama