Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Ale po kolei. Chińska agencja informacyjna Xinhua kilka dni temu pokazała światu efekt swej współpracy z technologiczną firmą Sogou. Wiadomości przeczytał całkiem sztucznie wygenerowany cyfrowo prezenter, którego zachowanie i mimika do złudzenia przypominały żywego człowieka. Choć jego głos brzmiał jeszcze odrobinę cyfrowo, to ruchy twarzy idealnie skoordynowane z wypowiadanymi słowami sprawiały wrażenie niezwykłej autentyczności.
Jaki to ma związek z prawdą? Po pierwsze, debiut wirtualnego prezentera zbiegł się w czasie z tekstem w „Financial Timesie" o niezwykłym zaostrzeniu cenzury w Chinach (szerzej pisze o tym Bogusław Chrabota). Ostrze cenzury wymierzono głównie w informacje o spowolnieniu ekonomicznym. A to właśnie niezwykły wzrost gospodarczy był tym, co legitymizowało chińskie władze, które proponowały obywatelom swoisty deal: bogać się i nie zajmuj polityką. Co jednak w sytuacji, gdy gospodarka zwalnia? Po prostu nie mówimy o tym obywatelom. Stosowanie wirtualnych prezenterów, którzy będą sączyć obywatelom rządową propagandę, podniesie tę ostatnią na jeszcze wyższy poziom. Cyfrowy prezenter nie będzie miał przecież wątpliwości etycznych, nie będzie miał rozterek, czy podawane przez niego informacje są prawdziwe. Dziennikarski robot może się stać idealnym narzędziem manipulacji.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: