Reklama

Pendolino nie poprawi reputacji

Jeszcze w latach 90. mieliśmy w Polsce jedną z najbardziej rozwiniętych sieci kolejowych w Europie, ba, może i na świecie.

Publikacja: 15.04.2015 22:00

Elżbieta Glapiak

Elżbieta Glapiak

Foto: Fotorzepa,Waldemar Kompała

Do dziś trzymam w szufladzie mapę połączeń z tamtych czasów, która – przynajmniej w zachodniej Polsce – prezentowała się imponująco: gęsta siatka linii łączących najmniejsze nawet miejscowości.

Dziś możemy o niej tylko pomarzyć. Tory być może jeszcze zostały, ale pociągi już dawno po nich nie jeżdżą. Powód? Kolei utrzymywanie tych połączeń ekonomicznie się nie opłacało, a gmin nie było stać na to, aby siatkę od PKP przejąć. Być może inaczej myślałby prywatny zarządca, ale, jak wiemy, związkowcy skutecznie sprzedaż firmy zablokowali.

Skutek jest taki, że z roku na rok znikają kolejne połączenia – i to nie tylko lokalne. Nie ma już np. ani jednego bezpośredniego połączenia Warszawy z Wrocławiem przez Poznań. Owszem, może nie ma takiej potrzeby, skoro mamy pendolino do Wrocławia, ale raz, że nie każdego na ten luksus stać, a dwa – bezpośrednie połączenie ze stolicą stracili tym samym mieszkańcy dawnych miast wojewódzkich leżących na tej trasie.

Z roku na rok pogarsza się też stan torowisk – z tego powodu np. okazało się, że do stolicy Wielkopolski pendolino nie pojedzie. Nieważne, że w ostatnich 15 latach ta trasa była remontowana już dwa razy. Jak się okazało – niewystarczająco.

Naturalną konsekwencją takiego stanu rzeczy jest utrata klientów przez PKP. Sytuację skrzętnie wykorzystują inni – linie lotnicze wprowadzają na tyle atrakcyjne oferty, że np. do Gdańska nie opłaca się już jeździć, skoro można polecieć w jedną stronę za 19 zł. Siatkę połączeń rozszerzył też Polski Bus, który np. na wieść o zawieszeniu przez PKP bezpośredniego połączenia z Warszawy przez Poznań do Wrocławia wprowadził do rozkładu jazdy kierunek Poznań–Wrocław. Kwitnie też społeczna inicjatywa pod tytułem Blablacar, w ramach której kierowca oferuje przejazd autem na określonej trasie za bardzo atrakcyjną stawkę.

Reklama
Reklama

Kolei trudno będzie odbudować zaufanie klientów – drogie i mało dostępne pendolino sprawy nie załatwi, nawet jeśli promocja 49 zł za przejazd na stałe wejdzie do jego cennika.

 

Przeczytaj odpowiedź PKP Intercity: "Coraz więcej osób podróżuje z PKP Intercity"

Opinie Ekonomiczne
Krzysztof Adam Kowalczyk: Piękny wzrost PKB, ale na sterydach
Opinie Ekonomiczne
Anita Błaszczak: Demograficzny efekt motyla
Opinie Ekonomiczne
Ekspert: Innowacje w świecie uzbrojonej globalizacji. Jaki kierunek dla Polski?
Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Niezastępowalny konsument
Opinie Ekonomiczne
Anna Miazga: Quo vadis, zrównoważony rozwoju?
Opinie Ekonomiczne
Marek Kutarba: Mamy szansę nie być już doświadczalnym poligonem Rosji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama