Reklama

Węgiel złamie serce politykom

Jeśli jest choć jedna rzecz, która łączy Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska, to jest nią umiłowanie węgla. Przynajmniej umiłowanie oficjalne – na użytek wyborców.
Węgiel złamie serce politykom

Foto: Fotorzepa

„Polska gospodarka i polska energia, tak jak kiedyś stała na węglu, nadal będzie stała na węglu" – komplementował dwa lata temu Tusk górniczą branżę na targach w Katowicach. A Kaczyński w ostatniej kampanii wyborczej zapewniał: „My musimy mieć węgiel i musimy mieć wobec tego elektrownie węglowe".

Dla obu byłych premierów mam złą wiadomość. W obecnych kopalniach zasoby węgla, których wydobycie się opłaca, skończą się za 18 lat. To oznacza, że już wkrótce staniemy wobec trudnego wyboru. Czy mamy zdać się na sprowadzanie węgla z zagranicy (być może z Rosji), a to zburzy opartą na nim koncepcję bezpieczeństwa energetycznego kraju. Czy też przyjdzie nam wydobywać go z rosnącą stratą, pokrywaną coraz wyższymi cenami prądu. To zaś osłabiać będzie konkurencyjność polskiego przemysłu i całej gospodarki.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama