– Białe słonie: nieopłacalne państwowe lub samorządowe inwestycje. Dotychczas lotniska i stadiony, teraz muzea i kanał przez Mierzeję Wiślaną.
– Czempion narodowy: wielka firma państwowa wspierana funduszami publicznymi i zapewniająca setki dobrze opłacanych miejsc pracy królikowi i jego znajomym. CN jest trwały, niezależnie od konfiguracji politycznej.
– Banki zagraniczne: pijawki wysysające z Polski kapitał, zyski, oszczędności i dobrobyt.
– Banki państwowe: niezbędny element gospodarki działający ku chwale ojczyzny i obywateli.
– Deficyt budżetowy: abstrakcyjna liczbowa wartość pojawiająca się wtedy, gdy rząd wydaje więcej, niż ma. Stały element polskiego pejzażu gospodarczego od 25 lat. Nie ma przesłanek, by oczekiwać jego zniknięcia.
– Dług publiczny: stale rosnący podatek nakładany na przyszłe pokolenia, niezależny od konfiguracji politycznej.
– Hipermarkety zagraniczne: patrz banki zagraniczne.
– Hipermarkety państwowe: podmioty gospodarcze nadal niepowołane przez gnuśne Ministerstwo Skarbu.
– Górnictwo węglowe: studnia bez dna, głębsza niż kopalniane szyby. Inaczej – podstawa rozwoju gospodarczego niepodległej IV Rzeczypospolitej.
– Kolejka linowa na Kasprowy: zasób strategiczny polskiej gospodarki, czasowo w rękach zagranicznych, powróci w góralskie ręce przy użyciu ciupagi i nacisku władzy.
– MiS-ie: sympatyczne małe i średnie firmy, im mniejsze, tym mniej efektywne. Teraz będą wspomagane.
– Ministerstwo Finansów: dotychczas jawny pan i władca. Teraz będzie robił to samo po cichu.
– Narodowy Bank Polski: stara drukarnia, która dni chwały przeżyła w latach 1988–1989, ale od tego czasu stopniowo popadała w ruinę. Zapowiedziano jej odbudowę.
– Patriotyzm gospodarczy: popieranie krajowych firm nawet jeśli są nieefektywne, a ich produkty do niczego.
– Polityka podatkowa: stale doskonalone metody oskubywania obywateli z wypracowanej przez nich wartości dodanej.
– Polska Grupa Promowa: twór, który po dziewięciu latach udawania prywatyzacji skupia promy w jednych, państwowych rękach. Inaczej: polski sukces na Bałtyku.
– Prywatyzacja: w ostatnich latach ekscesy okresu błędów i wypaczeń. Inaczej: wciskanie leszczom kawałeczków państwowej własności.
– Przemysł zbrojeniowy: producent świetnego uzbrojenia, niestety, docenianego tylko w kraju. Patrz patriotyzm gospodarczy.
– Udomowienie banków: nacjonalizacja banków zagranicznych lub ich traktowanie z buta.
– Wynagrodzenia: ekwiwalent za pracę; w sektorze prywatnym wypłacany według kryteriów rynkowych, w sektorze państwowym według kryteriów związkowych. Mają rosnąć.
– Zielona energia: produkt wiatraków i solarów służący do drenowania kieszeni konsumentów energii zamiast do klimatyzacji i opalania.
Dziękuję państwu za uwagę.