Czy kryzys mocno się odbija na branży gastronomicznej?
Krzysztof Kłapa: Powoduje, że odpadają najsłabsi, a duzi mają szansę umocnić swoją pozycję. Zapowiada się, że branża gastronomiczna będzie w przyszłości bardziej konsolidowana, szczególnie pod kątem atrakcyjnych lokalizacji, o które coraz trudniej. Barometrem zbliżającej się konsolidacji jest rynek kawiarniany.
Jaki będzie ten rok dla branży?
Wymagający. Wyzwania rynku są kolosalne. Badania nastrojów konsumenckich pokazują raczej pesymistyczne nastawienie Polaków. A przez to odsetek osób korzystających z usług restauracji nie rośnie. Natomiast konkurencja na rynku jest bardzo duża. Na pewno sporym problemem dla branży są dziś bardzo wysokie ceny lokalizacji.
Ale w wynikach McDonald's kryzysu nie widać.
W czasie dekoniunktury Polacy odwracają się od lokali z segmentu premium i chętniej korzystają z usług tych firm, które są tańsze. Do takich należy nasza sieć. Mamy konkurencyjne ceny. Realizujemy plany, choć oczywiście nie bez ciężkiej pracy. Rynek jest bardzo wymagający. Musimy być kreatywni, regularnie wzbogacamy naszą ofertę.
Jakie macie plany na 2012 r.?
To będzie pracowity rok. W ubiegłym otworzyliśmy ponad 20 lokali. Zamierzamy utrzymać to tempo. Teraz mamy 282 punkty, z tego 146 działa na zasadzie franczyzy.
—rozmawiała Katarzyna Kucharczyk