„Szanowny Panie Prezydencie!
[...] Z uwagą przyglądam się poczynaniom Pracodawców RP, prowadzących akcję „Wyrwij fiskusowi bat". Chcę spytać o to, jaki bat i dlaczego chcecie wspólnie z Prezydentem Bronisławem Komorowskim wyrwać go kontroli skarbowej? My tylko wykonujemy to, co każą nam politycy, uchwalając przepisy prawa. Jako służba państwowa musimy je respektować.
Organy podatkowe mają jeden cel – zapewnić budżetowi państwa dochody. Proponujemy wprawdzie konkretne zapisy po stronie dochodów oraz wydatków – i rzadko się zdarza, by nasze sugestie nie przeszły – ale samą ustawę budżetową uchwalają posłowie. Do kogo więc kierujecie swoje pretensje?
[...] Zarzucacie nam, że kontrolujemy i szukamy pieniędzy w małych i średnich firmach. A gdzie ich szukać, jak nie w tych miejscach? Przecież te firmy dają ponad 70 proc. dochodów do budżetu i są na wyciągnięcie ręki. Gdzie mamy pójść? Do supermarketów czy globalnych firm? Przecież nas zniszczą, wykorzystując swoją siłę i pozycję. [...]
Przyświecają nam jedynie szczytne cele. Naprawdę wierzymy, że gruntowne kontrole w średniej wielkości przedsiębiorstwach przysłużą się polskiej gospodarce. Że te wszystkie kruczki prawne, zawiłe regulacje, nadużywanie uprawnień i interpretowanie przepisów na niekorzyść podatnika rozwiną w społeczeństwie zainteresowanie prawem podatkowym. Masowe kontrole, wstrzymywanie zwrotu VAT, przeciąganie w nieskończoność postępowań – mają pobudzić kreatywność klasy średniej, którą tak przecież cenimy i na którą liczymy.
[...] Jesteśmy przekonani, że niszczenie sprawnie działającej firmy kamieniarskiej i uczynienie jej właścicieli bezdomnymi pobudzi budownictwo mieszkaniowe. Sądzimy, że nałożenie na bar mleczny ponadmilionowej kary za doprawianie potraw pieprzem posłuży jego klientom. Że rozwiną swoje umiejętności gastronomiczne, a być może wystąpią wkrótce w telewizji w popularnym show kulinarnym. Uważamy, że zniszczenie – przez wprawdzie nieznającego przepisów, ale posłusznego urzędnika – firmy zatrudniającej niepełnosprawnych, doprowadzi do szybkiej rehabilitacji, a może nawet cudownego uzdrowienia tych pracowników. Pokładamy wiarę w to, że uwięzienie emerytki i rencistki prowadzącej firmę może nie do końca jest zgodne z prawem, ale za to jak pobudzi i zmotywuje ludzi w ramach programu 50+!
[...] To są ideały, które przyświecały mnie i moim poprzednikom. Ich osiągnięcie musi wiązać się z niedogodnościami towarzyszącymi naszym działaniom. Wiemy bowiem, że NIE MA UCZCIWYCH PODATNIKÓW. Są tylko źle skontrolowani. Dlatego musimy przypominać naszym urzędnikom ten prosty fakt. Wiem, co mówiła Pani Premier ostatnio i w exposé. Ale nasze statystyki nie kłamią. Jak powiedział kiedyś klasyk: trzeba dowierzać, ale i kontrolować. My kontrolujemy i kontrolować będziemy, aż przyzwyczaicie się do tych kontroli, a nawet je polubicie!
[...] Znam Wasze zarzuty mówiące o niekompetencji, złej woli czy manipulowaniu przepisami przez organy kontroli skarbowej. Że nie podoba się przedsiębiorcom to, iż w jednym województwie dane zdarzenie jest wolne od podatku, a w innym opodatkowane. Nas też to denerwuje, że musimy ciągle interpretować, szukać dziury w całym. Kiedyś było łatwiej. Domiar ustalano na podstawie zewnętrznych znamion luksusu – i już.
A dzisiaj? Jakieś uzasadnienia, wysoko opłacani doradcy podatkowi, potem sądy... Urząd marnuje dużo czasu i energii, a mógłby w tym samym czasie obrobić dwa, a może i trzy razy więcej firm i ściągnąć więcej pieniędzy do budżetu.
Dlatego proszę: powstrzymajcie się z tą krzywdzącą nas akcją. To nie my trzymamy bat. My jesteśmy batem trzymanym przez polityków.
Z poważaniem,
Mateusz Szczurek"
Jako że dziś 1 kwietnia, proszę, by czytelnicy potraktowali to jako żart. Śmiech to zdrowie, którego życzę zarówno Państwu, jak i ministrowi Szczurkowi.
Andrzej Malinowski Prezydent Pracodawców RP