W klimatyzowanych galeriach handlowych, gdzie sztuczne światło stwarza iluzję pogodnego dnia, zimą możemy zapomnieć o mrozie, jesienią o ponurej szarudze, a latem o upałach. W gorące dni w mediach pojawiają się nawet porady, by szukać schronienia przed spiekotą w centrach handlowych.

Można wGdy w deszczowe południe rozmawialiśmy w redakcji o przyczynach rosnącej popularności centrów handlowych, jako pierwsza odpowiedź nasunęła się pogoda.ięc wysnuć wniosek, że wraz z narastaniem anomalii pogodowych liczba amatorów spędzania tam czasu też będzie rosła. Tym bardziej że młode pokolenie często już od niemowlęctwa oswajane jest z rodzinnymi weekendami, a potem randkami w centrum handlowym, gdzie zakupy są jedną z wielu możliwości spędzania czasu. Coraz częściej mamy bowiem centra handlowo- usługowe-rozrywkowe, gdzie wprawdzie handel nadal jest podstawą biznesu, ale ofertę sklepów uzupełnia kino, rozbudowana część gastronomiczna i klub fitness. Do tego dochodzą praktyczne usługi: fryzjer, kosmetyczka, punkt napraw, banki, biuro podróży, a czasem przychodnia.

W gospodarce nadmiaru towarów same zakupy to za mało. Liczy się też coś, co specjaliści określają jako „doświadczenie klienta". Takich doświadczeń centra handlowe starają się zapewnić nam jak najwięcej: kuszą imprezami dla dzieci, pokazami mody, spotkaniami z celebrytami. W rezultacie dla sporej części Polaków stały się dobrym pomysłem na spędzenie weekendu. Zakaz handlu w niedzielę byłby więc dla nich sporą niedogodnością. Wątpię jednak, by skierował tę falę klientów do małych sklepów. Bo tam trudno o porównywalne doświadczenia jak w wykreowanym świecie galerii handlowych.