Premier Wielkiej Brytanii, Boris Johnson, chce odwołać nadzwyczajne, wprowadzone w związku z epidemią koronawirusa SARS-CoV-2 przepisy dotyczące m.in. prawnego obowiązku poddawania się izolacji przez osoby zakażone koronawirusem, w związku z poprawiającą się sytuacją epidemiczną w kraju.

Po zmianie przepisów samoizolacja osób chorych na COVID-19 nadal byłaby zalecana, ale za niestosowanie się do zaleceń nie groziłaby grzywna, ani żadna inna forma kary.

Praca nad zmianą przepisów w tym zakresie ma trwać w najbliższych tygodniach, a ich ogłoszenie może nastąpić już wiosną - podaje "The Telegraph".

W ubiegłym tygodniu minister zdrowia Wielkiej Brytanii, Sajid Javid ogłosił, że samoizolacja chorych na COVID-19 w Anglii zostanie skrócona z siedmiu do pięciu dni w przypadku osób, które w piątym i szóstym dniu po wykryciu zakażenia, uzyskają negatywny wynik testu na COVID-19.

Czytaj więcej

Boris Johnson chce zrezygnować z części obostrzeń. Naukowcy ostrzegają

Brytyjski rząd podkreśla, że skrócenie czasu izolacji zakażonych ma pomóc uporać się z problemem braków kadrowych w różnych branżach, wywołanych falą zakażeń wariantem Omikron koronawirusa.

Badania, którymi dysponuje brytyjski rząd wykazują, że od 20 do 30 proc. chorych na COVID-19 wciąż może zakażać innych w szóstym dniu po wykryciu zakażenia, ale odsetek ten spada do 7 proc. w przypadku, jeżeli osoba taka uzyskała negatywny wynik testu na COVID-19 w piątym i szóstym dniu po wykryciu zakażenia.

Po zmianie przepisów samoizolacja osób chorych na COVID-19 nadal byłaby zalecana

Premier Boris Johnson dokonuje też obecnie przeglądu obostrzeń wprowadzonych w Wielkiej Brytanii w związku z wdrożeniem tzw. planu B związanego ze wzrostem liczby zakażeń wywołanym transmisją wariantu Omikron koronawirusa. Obostrzenia te obejmują zalecenie pracy zdalnej i obowiązek noszenia masek niemal we wszystkich miejscach publicznych znajdujących się pod dachem.