Badacze podkreślaj przy tym, że plemniki nie są nośnikiem koronawirusa SARS-CoV-2.
Badaniem opisanym w "Fertility and Sterility" objęto 120 mężczyzn z Belgii, których średni wiek wyniósł 35 lat i którzy zostali uznani za ozdrowieńców ok. 50 dni przed pobraniem od nich próbki spermy.
Wśród 51 mężczyzn, których nasienie zbadano od miesiąca do dwóch miesięcy po ozdrowieniu, u 37 proc. stwierdzono mniejszą ruchliwość plemników, a u 29 proc. - zmniejszoną ich liczbę.
Czytaj więcej
Ten kto się zaszczepi ma 95 procent pewności, że szczepionka zadziała - mówił w TVN24 dr hab. Ernest Kuchar, specjalista ds. chorób zakaźnych.
Wśród 34 mężczyzn, których nasienie zbadano po więcej niż dwóch miesiącach po ozdrowieniu, ruchliwość plemników była mniejsza u 28 proc., a liczba plemników - u 6 proc.
U tylu badanych uznanych za ozdrowieńców przed mniej niż dwoma miesiącami, stwierdzono zmniejszoną liczbę plemników
Z badania wynika, że to, czy przebieg COVID-19 był ostry czy łagodny, nie miało wpływu na to, jak choroba wpływała na nasienie mężczyzny.
"Pary, które starają się o dziecko, powinny wiedzieć, że po COVID-19 jakość nasienia może nie być optymalna" - piszą badacze. "Szacowany czas powrotu do stanu sprzed zakażenia wynosi trzy miesiące, ale konieczne są dalsze badania, aby potwierdzić te szacunki i ustalić czy u niektórych mężczyzn nie dochodzi do trwałych zmian" - dodają.