Reklama

"Chora na COVID pod tlenem mówiła 'całe szczęście, że się nie zaszczepiłam'"

Jeżeli chodzi o łóżka respiratorowe mamy jedno wolne z 25, tylko dlatego, że jedna z hospitalizacji zakończyła się zgonem pacjenta - mówił w TVN24 dr Rafał Cudnik, dyrektor medyczny Szpitala św. Wojciecha w Gdańsku.

Publikacja: 10.12.2021 09:17

Łóżko szpitalne z respiratorem

Łóżko szpitalne z respiratorem

Foto: Fotorzepa, Bartosz Jankowski

arb

- Jestem świeżo po zakończonym dyżurze. na oddziale ratunkowym sześć osób z potwierdzonym COVID-19 i nie mamy gdzie przekazać pacjentów - mówił dr Cudnik.

- Ci pacjenci oczekują na wolne miejsca w oddziałach ratunkowych, strefach izolacyjnych. Włączamy leczenie i jak tylko zwolni się miejsce przekazujemy tych pacjentów na oddziały covidowe - podkreślił lekarz.

- Od 10 do 30 proc. osób wymagających hospitalizacji to są osoby zaszczepione - mówił też dr Cudnik. - Są to osoby, z tego co obserwujemy, głównie starsze, które mają wiele chorób współistniejących. Wówczas odpowiedź na szczepienie jest trochę niższa. Są to osoby z zaburzeniami odporności, albo osoby przewlekle chore. Takie osoby (zaszczepione) najczęściej wymagają hospitalizacji - wyjaśniał dr Cudnik.

Czytaj więcej

MZ: W Polsce nie potwierdzono zgonu w związku ze szczepieniem na COVID-19

- U wielu osób z tych 30 proc. (zaszczepionych trafiających do szpitala z COVID-19 - red.) minęło sześć miesięcy od przyjęcia drugiej dawki - zaznaczył.

Reklama
Reklama

Dr Cudnik przekonywał też, że ok. 90 proc. personelu jego szpitala to osoby zaszczepione. - Pozostałe 10 proc. staramy się przekonać - dodał.

10-30 proc.

Taki odsetek chorych na COVID-19 w szpitalach to osoby zaszczepione przeciw koronawirusowi

Czy te osoby może skłonić do szczepienia zapowiedziany przez ministra zdrowia obowiązek szczepień? - Czekamy aż pojawią się konkretne akty prawne. Oczywiście, jeśli będzie decyzja, że będą wprowadzone te szczepienia obowiązkowe, wówczas mamy podstawę, aby takie osoby odsunąć od pracy - stwierdził.

Jednocześnie lekarz podkreślił, że w ochronie zdrowia jest ogromny deficyt rąk do pracy.

Lekarz opowiadał też, że niektórzy chorzy, którzy trafiają do szpitala z COVID-19 reagują agresją na pytania lekarzy, czy są osobami zaszczepionymi. - Mieliśmy przypadek, w którym pacjentka na patologii ciąży, młoda dziewczyna z rozpoznanym COVID-em, dusznością, która leżąc pod tlenem mówiła: całe szczęście, że się nie zaszczepiłam, bo gdybym się zaszczepiła byłoby jeszcze gorzej - relacjonował.

Ochrona zdrowia
Między innowacją a ryzykiem niedoborów. Europejska polityka zdrowotna na trudne czasy
Ochrona zdrowia
Pieniądze na e-zdrowie z KPO poważnie zagrożone – ustaliła „Rzeczpospolita”
Ochrona zdrowia
Rekordowy rok dla transplantacji w Polsce
Ochrona zdrowia
Nowi pacjenci szybciej u lekarza. Jak NFZ udało się zmniejszyć kolejki?
Ochrona zdrowia
Program dofinansowania in vitro za mały względem potrzeb? "Pary czekają miesiącami"
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama