W środę Ministerstwo Zdrowia informowało o 28 380 nowych przypadkach koronawirusa SARS-CoV-2, śmierci 118 osób z powodu COVID-19 i 342 z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami. W ciągu ostatnich siedmiu dni w Polsce za pomocą testów stwierdzono 151 071 przypadków koronawirusa. Oznacza to, że dziennie wykrywa się średnio 21 581 przypadków SARS-CoV-2 (562 na milion osób) - więcej, niż w tym samym okresie przed rokiem (19 163 dziennie, 499 na milion osób).

O czym będzie mówił komunikat resortu w czwartek? O sprawę został zapytany w RMF FM minister Adam Niedzielski. - Dzisiaj mamy mniej więcej ten sam poziom zakażeń, co wczoraj. Dokładnie to jest 28 128 nowych przypadków zakażenia koronawirusem - oświadczył.

- Liczba zgonów też niestety jest stosunkowo wysoka, to jest 497. Można powiedzieć, że to jest w tej fali najwyższa liczba zgonów - dodał.

Czytaj więcej

Prof. Andrzej Horban, główny doradca premiera do spraw COVID-19
Obowiązkowe szczepienia na COVID-19? Horban: Trudno, żeby łapali na ulicy i łubudu strzykawkę

- Te liczby cały czas rosną, w tym sensie, że w stosunku do poprzedniego tygodnia jest to przyrost, aczkolwiek ten przyrost jest już stosunkowo niski, bo jesteśmy w okolicach 15-proc. dynamiki - mówił.

Pytany, czy to szczyt fali zakażeń Adam Niedzielski odparł: - Wszystko na to wskazuje, że w tym tygodniu, ewentualnie w przyszłym, będziemy mieli apogeum czwartej fali, czyli ten poziom mniej więcej 25 tys. średnio (dziennie), w dziennych statystykach możemy przebić granicę 30 tys. - powiedział minister zdrowia.

- Widać, że ta dynamika wyraźnie spada. Mamy też regiony, gdzie już spadają bezwzględnie, mamy coraz mniejsze liczby zakażeń, to przede wszystkim Podlasie i woj. lubelskie, ale też w mazowieckim, gdzie jest największa liczba zakażeń ta dynamika znacznie zmalała - jeszcze tydzień temu to były 50-proc. wzrosty, a teraz jesteśmy w okolicach 20-proc. - zaznaczył Niedzielski.