Wyniki badań opublikowano na łamach magazynu "Lancet Microbe". Badania przeprowadziła dr Esther Saiag i dr David Bomze. Objęły one 346 zdrowych pracowników szpitala, którym podano trzecią dawkę szczepionki osiem miesięcy po tym, jak uzyskali oni status osób w pełni zaszczepionych.

Do badania prowadzonego przez dr Saiag zgłosili się pracownicy ochrony zdrowia w wieku 64-73 lata. U osób tych sprawdzono poziom przeciwciał chroniących ich przed COVID-19 przed przyjęciem trzeciej dawki, a następnie 10 dni po jej przyjęciu. Badanie wykazało, że 95,7 proc. uczestników miało wówczas poziom przeciwciał 50-krotnie większy, niż wynosiła średnia ilość przeciwciał w organizmach uczestników badania przed podaniem im trzeciej dawki szczepionki.

95,7 proc.

U tylu uczestników badania doszło do gwałtownego wzrostu ilości przeciwciał

Dr Saiag zwraca uwagę, że jej badania tłumaczą, dlaczego powszechne szczepienia trzecią dawką szczepionki na COVID-19 w Izraelu doprowadziły ostatecznie do opadnięcia czwartej fali epidemii koronawirusa w tym kraju. - Teraz widzimy co się działo za kulisami. Mieliśmy gwałtowny wzrost ilości przeciwciał. Może wszyscy się tego spodziewaliśmy, ale teraz mamy dane, które to potwierdzają - mówi.

Dwoje uczestników badania nie zareagowało na trzecią dawkę szczepionki - poziom przeciwciał w ich organizmach pozostał niski. U dziewięciorga wzrost ilości przeciwciał był umiarkowany.

Było to największe jak dotąd badanie sprawdzające efekt podania trzeciej dawki szczepionki pracownikom ochrony zdrowia w Izraelu.

Dr Saiag zamierza prowadzić dalsze badania poziomu przeciwciał u pracowników ochrony zdrowia. Badania mają pomóc w podjęciu decyzji o ewentualnym podawaniu im kolejnej dawki szczepionki.

Czytaj więcej

Szczepionki Pfizer/BioNTech i Moderna
Decyzja FDA: Amerykanie mogą się doszczepiać dowolną szczepionką