W Nowej Południowej Walii w ciągu doby wykryto 1 290 zakażeń koronawirusem - to najwyższy jak dotąd dobowy przyrost liczby zakażeń w tym stanie.

Obecna fala epidemii w Australii jest napędzana transmisją wariantu Delta koronawirusa SARS-CoV-2.

Premier Berejiklian ogłosiła w poniedziałek, że władze stanu przygotowują się na rosnącą liczbę hospitalizacji w związku z rosnącą liczbą wykrywanych zakażeń, co ma nastąpić zanim postępy programu szczepień na COVID-19 złagodzą uderzenie fali epidemii.

- Spodziewamy się, że najgorszym miesiącem, najgorszym czasem dla naszych oddziałów intensywnej opieki medycznej, będzie październik - oświadczyła Berejiklian.



- Musimy inaczej wszystkim zarządzać, ponieważ jesteśmy w środku pandemii, ale damy radę - zapewniła.

W szpitalach w Nowej Południowej Walii przebywa obecnie 840 chorych na COVID-19, z czego 137 na OIOM-ach. 48 z tych ostatnich znajduje się pod respiratorem.

W ciągu doby w Nowej Południowej Walii zmarły cztery osoby chore na COVID-19. Tym samym liczba zgonów zakażonych w Australii od początku epidemii przekroczyła 1 000 - i wynosi obecnie 1 003. Australia jest ostatnim krajem G-20, w którym liczba zgonów zakażonych przekroczyła tę liczbę.

W całej Australii w ciągu doby wykryto rekordowe 1 375 zakażeń koronawirusem.

W Australii, w której lockdownem trwającym od 26 czerwca objęte jest największe miasto - Sydney (stolica Nowej Południowej Walii), a lockdown obowiązuje też w drugim największym mieście, Melbourne - w pełni zaszczepionych jest 33 proc. mieszkańców w wieku powyżej 16 lat. Władze zapowiadają, że będą łagodzić obostrzenia po osiągnięciu wyszczepienia na poziomie 70 proc. populacji.

Autopromocja
LOGISTYKA.RP.PL

Branża, która napędza polską gospodarkę

CZYTAJ WIĘCEJ